17.12
Spokojnie spałam, gdy nagle usłyszałam...
-Bal, bal! Cudownie! Bal? W co ja się ubiorę?
Tak, to Anna biegała bo pałacu, na wieść o balu n a cześć moich urodzin. Wyszłam z pokoju w piżamie i w rozczochranych włosach. Na śniadaniu oznajmiono mi, że książę Nasturii również przyjedzie. Nadszedł wieczór. Anna ubrana była w niebiesko-różową suknię, a jej włosy były związane w wysoki kucyk. Ja natomiast miałam na sobie ciągnącą za sobą złotą suknię, a moje włosy zostały tylko rozczesane. Z daleka zauważyłam Hansa? Tak, to był on. Podszedł do mnie i się ukłonił mówiąc mi parę komplementów. Anna zauważyła go i... Hans dostał patelnią w głowę!
-Anno!- popatrzyłam na siostrę surowo
-A Roszpunka mogła!- zawołała Anna
Gdy Hans się już ockną poszliśmy na balkon.
-Wyglądasz pięknie.- powiedział Hans
Z mych rąk wyszło parę płatków śniegu. Jednak z każdą sekundą byliśmy coraz bliżej siebie i on... mnie pocałował!
*Elsa*